BLOG

01.09.2011 | Atrakcyjne podręczniki szkolne do nauki j. angielskiego.

Autorka jednego z rodzinnych blogów ubolewa nad tym, że podręczniki ze szkoły podstawowej do matematyki, których tytuły i autorów spisała sobie skrupulatnie z drzwi zamkniętej już w czerwcu szkoły, teraz - pod koniec sierpnia, okazały się nieaktualne. Tytuł i autorzy pozostali ci sami natomiast zmieniła się kolejność rozdziałów. Takie działanie wydawnictw ma na celu zapobiegać przejmowaniu książek od wyższych roczników.

Ciekawe, że dzieci, które uczą się w prywatnych szkołach mówią nam, że tam podręczniki dostaje się od szkoły za darmo ale są to egzemplarze używane przejęte od poprzednich roczników. Nauczyciele pilnują by książki te nie były niszczone w trakcie roku szkolnego. Nam już dawno przeszedł zachwyt nad atrakcyjnymi edycyjnie podręcznikami do nauki języka angielskiego z wydawnictw zagranicznych, głównie angielskich. Może się zdarzyć, że długi i trudny tekst pisany, wydrukowany jest na tle ciemnego zdjęcia i nie da się tego czytać. Standardem jest używanie, co jakiś czas, jasnobłękitnej czcionki, tak by nie dało się podręcznika lub jego fragmentu skserować. Nie muszę mówić, że przy słabym świetle przyjemność czytania błękitnego lub czerwonego druku jest wątpliwa. Należę do starej szkoły wykładania gramatyki w ten sposób, że np. odmiana czasowników przez osoby jest rozpisana dokładnie, ze wskazaniem każdej osoby oddzielnie i uwzględnieniem odmienionych zdań twierdzących, przeczących i pytających zaraz obok siebie. Angielscy autorzy podręczników chodzili do szkół gdzie w ogóle nie było gramatyki. Przy odmianach robią więc skróty gdzie się da a formy twierdzące, przeczące i pytające rozdzielają co najmniej kilkoma lekcjami. Na ścianach polskich szkół próżno też szukać popularnych kiedyś w szkołach plansz gramatycznych. Dominują otrzymane od wydawnictw plakaty z mapą Wielkiej Brytanii, ewentualnie jakieś wykresy obrazujące najprostsze słownictwo na sposób obrazkowy. Można było zarzucać starym podręcznikom, że nie są kolorowe, a przez to mało atrakcyjne,  dawny autor: Leon Leszek Szkutnik potrafił jednak stworzyć najbardziej przyjazny podręcznik samouczek jaki kiedykolwiek widziałem. W czasach gdy komputery pokazywano jako ciekawostkę w popularnonaukowym programie telewizyjnym Sonda, Szkutnikowi udało się wyłożyć gramatykę na papierze z wykorzystaniem pomysłu, na którym dzisiaj opiera się większość edukacyjnych programów komputerowych. Była to prosta zasada okienek i tabel pozwalających dopasowywać do siebie odpowiednie formy wyrazów. Dzisiaj wydawnictwa zachęcają nauczycieli do kupna podręczników organizując im wystawne konferencję w drogich hotelach miast wojewódzkich, gdzie autorzy książek mają dać dobre „show”, które zostawi po sobie dobre wrażenie. W dobie cyfrowej edycji obrazów i tekstów skład szkolnej książki nie jest jakimś wielkim wyzwaniem. Do podręcznika szybko można wpakować ogromną ilość obrazów, grafiki i materiału dydaktycznego. Potem przychodzi rzeczywistość szkolna i okazuje się, że nauczyciel, ku niezadowoleniu rodziców, nie zdąża zrealizować do końca roku zawartych w książce treści.   

 

2009 © Larson - Akademia Językowa | Tel. 0515 252 133, 0605 636 611, skype: larson.akademia.jezykowa, gg: 10681857, e-mail: info@larson.edu.pl
Wszelkie znaki handlowe użyte na tej stronie należą do ich właścicieli i pełnią tu rolę informacyjną.