BLOG

13.05.2010 | Andrzej Kostyra versus Andrzej Olechowski.

Czyli, co można zrobić z ojczystym językiem? Jeden z nich świetnie zna się na boksie lecz proszę się nie obawiać, skonfrontuję ich tylko językowo.

Tu jest nasz komentarz-polemika z datą 2010/05/04:

komentarz - polemika

Oczywiście, łatwo łapie się obcy akcent, który wyłazi potem w polskiej mowie. Zwłaszcza po dłuższym pobycie w kraju anglojęzycznym, gdy mieszkało i pracowało się tylko wśród tambylców i gdy nie było okazji do mówienia po Polsku. I na odwrót - trudno w obcej mowie zgubić ślady ojczystej melodii języka. W latach 90 tych, a więc przed unijną falą emigracji, podszedł do mnie, na londyńskiej ulicy, starszy pan pytając Excuse me…yyyy…Włat’s the time? Odpowiedziałem:  Za dziesięć czwarta, proszę pana! A on na to: Skąd pan wiedział? (że mówi po polsku).

Czasem nasi studenci próbują nas oszukać mówiąc, że nie popełnili błędu dodając rodzajnik nieokreślony „a” do przymiotnika, oni tylko zastanawiają się „po angielsku” np. What colour’s this pencil? This pencil’s…aaaaaa… black!

Po dwuletnim pobycie w kraju gdzie zupełnie wsiąkłem w obcą kulturę, wróciwszy do Polski, musiałem uczyć się trochę polskich zwyczajów. Lecz szybko i to dosłownie dostałem po łapach. Wysiadłszy z samolotu na lotnisku w Krakowie wbiegłem szybko do odjeżdżającego do miasta autobusu. Wcześniej zdążyłem jeszcze wymienić pieniądze w kantorze. Po raz pierwszy w życiu miałem w rękach polską walutę! Polski pieniądz pamiętałem sprzed denominacji, gdy chleb kosztował parę tysięcy złotych. Zamówiłem u kierowcy podróż do centrum i zupełnie pochłonięty studiowaniem ojczystego bilonu sięgnąłem po bilet by wydrzeć go sobie z kasy fiskalnej obcym zwyczajem…Potem znajomi szybko wybijali mi z głowy kretynizmy typu: Fajny film widziałem na ti-wi-en-ie (TVN-ie), albo w pubie: Poproszę pół piwa. A już zupełnie nie mogłem zrozumieć dlaczego, na kasie w sklepie, nikt nie chce wyświetlić mi ile reszty mam do odebrania lub dlaczego każą mi kłaść pieniądze na jakiejś tacy a nie z ręki do ręki.

Uczymy się z mozołem języka obcego i obcej kultury pomagającej ten język rozumieć. Nie gubmy nonszalancko cząstek własnej kultury zdobytej przez lata doświadczeń i nauki.

2009 © Larson - Akademia Językowa | Tel. 0515 252 133, 0605 636 611, skype: larson.akademia.jezykowa, gg: 10681857, e-mail: info@larson.edu.pl
Wszelkie znaki handlowe użyte na tej stronie należą do ich właścicieli i pełnią tu rolę informacyjną.